W TAŃCU PROWADZĘ JA

Czy to żart, że zagrano nam tak krótki taniec?
Proszę o jeszcze! Panów proszą panie!
Tak, właśnie taka odmiana.
Czyż nie podoba się Panu, proszę Pana?
Och, wszak nie jestem tak kruchą istotą,
By nie poradzić sobie z prostotą
Jaką jest taniec.
Więc, drogie panie,
Śmiało! Do tanga!
W tańcu tym mężczyzn ukazana ranga,
Lecz czas to zmienić.
Ja, proszę Pana, znam wszystkie kroki,
Więc cóż ma znaczyć ten śmiech szeroki?
Pan ze mnie drwi? Tego nie zniosę.
Tam są drzwi, o wyjście proszę.
Ach, wyjść Pan nie chce.
Tak przypuszczałam.
Proszę, by tango orkiestra zagrała!
Ja poprowadzę, Pan się przekona,
Że wszak kobieta niedoceniona
A tańczyć potrafi nawet za dwoje.
O to też, proszę Pana, stoję,
By zapamiętać, co teraz zdradzę –
Że w każdym tańcu ja lepiej prowadzę.

Jedna myśl nt. „W TAŃCU PROWADZĘ JA”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>