„SZALONA”/”CRAZY” Józef Ignacy Kraszewski

SzalonaKsiążka upolowana dosłownie za złotówkę. Czy była warta nawet tej złotówki? Cóż, każdy musi sam wyrobić sobie opinię na jej temat. Ja do tej pory mam mieszane uczucia. Kilka dni po jej przeczytaniu, ociągałam się z napisaniem recenzji, bo tak naprawdę nadal nie wiem, co z niej wyciągnęłam… Książka opisuje problem emancypacji kobiet. Głównymi bohaterami są Zonia i Ewaryst. Są dla siebie jak dwa odmienne światy – on, chłopiec z dobrego domu, ona kobieta wyzwolona do granic możliwości.  Niby nic nadzwyczajnego, a jednak problem ich nietypowego związku dotyka całej rodziny. Siostra Zoni – Madzia, jest jej totalnym przeciwieństwem. Czytając, miałam wrażenie, że Kraszewski podsumuje książkę jakoś stosownie do okoliczności, wybierze między nowoczesnością a zaściankiem. Jednak nic takiego się nie stało, stąd moje nieokreślone uczucia. Z jednej strony Madzia, wiecznie posłuszna wszystkim osoba, pomimo życia w ograniczeniu społecznym i może też mentalnym, jest osobą optymistyczną. Zonia, która gardzi wszelkiego rodzaju instytucjami typu małżeństwo, jest pesymistką. I tu pojawia się moje pytanie i wątpliwość – może jednak warto iść w tłumie, skoro my też ten tłum tworzymy? A ci co się wychylają – cierpią. Z drugiej strony to właśnie oni poszerzają nam horyzonty. Nie jestem pewna, czy wiem, jakie przesłanie niesie ze sobą ta książka. Czy jest warta polecenia? To zależy od gustu czytelnika. Jednak na pewno czytając, nie byłam ciekawa, jak to wszystko się zakończy i kto/co wygra. Tyle, że koniec nie zaspokoił mojej ciekawości.

I hunted this book for literally 1 PLN. Was it worth this price? Well, everyone would have to create their own opinion about it. After a few days of reading it, I didn’t want to create any review, because I still don’t know what to say about this book… This book tells about emancipation of women. The main characters are Zonia and Ewaryst. They are for each other like totally foreign worlds – he is a boy from a „good-manners house”, she is a very liberated woman. You can say, it’s nothing special, but this problem touches their whole family. Zonia’s sister – Madzia, is her opposite. While reading I had a feeling that the author should summarize the book as appropriate, that he will choose between modernity and a backwater. But nothing happened like this, hence my unspoken feelings. On the one hand Madzia, always an obedient person, despite the life in social constraints and maybe even a mental one, is an optimistic person. Zonia, who despises such institutions like marriage or so, is a pessimist. And here we have my question and a doubt – maybe it’s good to follow the crowd since we make this crowd? And the ones who wants to be different – suffer. On the other hand they are the one who make are horizons wider. I am not sure whether I know anything about the message of this book. Is it worth to recommend? It depends on the taste of the reader. But surely, while reading I was curios what will be the end of it – who/what will win. But, the end didn’t satisfy my curiosity.