„BYŁ SOBIE PIES” / „A DOG’S PURPOSE: A NOVEL FOR HUMANS” W. BRUCE CAMERON

bspHistoria jednego psa, który odradza się kilka razy, by wypełnić misję – wiernie towarzyszyć swojemu „człowiekowi” w jego życiowej wędrówce. Skoro pies żyje kilka razy krócej niż my, ludzie, miłym doświadczeniem byłoby, aby psy, które kochamy i traktujemy jak członków rodziny, były z nami do końca naszych dni. Jednak nie jest to takie proste. A przynajmniej nauka nie dowiodła takich przypadków o kilkukrotnym odradzaniu się kogoś lub czegoś. Istnieje pogląd religijny na ten temat, ale skupmy się na książce i jej przesłaniu. Zatem przesłanie jest całkiem fajne i pokrzepiające duszę – miłość zwycięża wszystko. Pomysł też, bo możemy tu spojrzeć na świat oczami psa, a raczej „zwąchać” go za pomocą nosa. Jednak książka, w mojej opinii, bardzo przypomina inną. Mam na myśli słynną pozycję (oraz film) „Marley i ja”. Jak dla mnie tamta książka jest prawie idealna! Natomiast „Był sobie pies” jest do niej podobna, a to znaczy, że kilka wątków, pomiędzy tymi lekturami, się pokrywa i książka traci na wartości. A powinna poruszyć, uzmysłowić, nauczyć, pocieszyć. Według mnie jest płaska i choć momentami śmieszna, na kolana nie rzuca. Oczywiście miło się ją czyta (o psie głuptasku), więc nie zaszkodzi zapoznać się z tą pozycją i wyrobić sobie własną opinię.

 

The history of one dog, which is reborn a few times to complete the mission – faithfully accompany his „human” in his life’s trip. Since a dog lives a few times shorter than us, people, it would be a nice experience in order that dogs, which we love and treat as members of family, would be with us till the end of our lives. But it’s not that easy. And at least science didn’t show us such examples of several rebirths of somebody or something. There is a religious view on the subject, but here we should focused on the book and its message. So, the message is quite nice and heartening our soul – love wins everything. The idea of the book is also nice, because we can see the world by eyes of a dog, or rather „sniff” it by nose. But in my opinion this book is very similar to another one. I’m telling about the famous book (and the movie) „Marley and I”. For me that book is almost perfect! But „A dog’s purpose…” is alike, and that means, that a few threads between these two books are the same and because of it the book, which we are talking about, loses its value. And it should touch us, explains something, give us a little knowledge, cheer us up. I think this book is just flat and though it has some funny moments, it doesn’t tell me to kneel. Of course it’s quite nice to read it (about dog the noodle), so it’s good to let yourself to read this book and create your own opinion.